wtorek, 14 kwietnia, 2026

Stefan Kuryłowicz — architekt, który odmienił oblicze Warszawy

Na początku lat 90. Warszawa zrzuciła kajdany gospodarki planowej. W tamtym czasie polska stolica przypominała chaotyczny plac budowy, na którym to kapitalizm dyktował własne reguły.

Stefan Kuryłowicz zaproponował zupełnie inne podejście. Zamiast oceanu szarego betonu, gdzie blokowiska współistniały z radziecką eklektyką, wprowadził intelektualną dyscyplinę i precyzyjne wyliczenia inżynieryjne. Warszawski architekt nie tylko projektował biurowce i osiedla mieszkaniowe — kształtował nową polską tożsamość, przekształcając postsocjalistyczną przestrzeń w nowoczesne europejskie miasto. W tym artykule na warsaw-future.eu opowiemy o działalności, marzeniach i pasjach wybitnego twórcy. Jedna z nich, niestety, doprowadziła do tragedii.

Wola ojca silniejsza niż własne marzenia

Stefan Kuryłowicz urodził się 26 marca 1949 roku w Warszawie. Dorastał w rodzinie architektów — Witolda i Janiny Kuryłowiczów.

Młody Stefan wcale nie spieszył się, by pójść w ślady rodziców. Zdecydowanie bardziej pociągała go lekkoatletyka, a jego wielką pasją było żeglarstwo.

Chłopak planował studia na Akademii Wychowania Fizycznego, jednak rodzina nie pochwalała tych zamierzeń. Ojciec, głęboko przekonany o misji i znaczeniu architektury, postanowił wpłynąć na wybór syna w nieszablonowy sposób.

Witold Kuryłowicz napisał do Stefana list liczący aż dziesięć i pół strony. Na pierwszych pięciu ojciec przekonująco opisywał zalety zawodu architekta: możliwość twórczej samorealizacji, realny wpływ na tkankę miejską oraz społeczne znaczenie tej pracy. Kolejne pięć stron poświęcił znacznie mniej atrakcyjnej alternatywie, czyli życiowym trudnościom czekającym na tych, którzy odrzucą architekturę. List kończył się jasną aluzją — w przypadku rezygnacji z rodzinnej tradycji syn może zostać pozbawiony spadku.

Argumenty ojca okazały się niezwykle skuteczne i Stefan ostatecznie wybrał architekturę. Choć jego sportowe ambicje nigdy nie wygasły całkowicie, to właśnie sztuka wznoszenia budynków stała się dziedziną, w której osiągnął spektakularny sukces. Udało mu się połączyć dyscyplinę sportowca z nieszablonowym myśleniem kreatywnego projektanta.

Edukacja i działalność dydaktyczna

Po uzyskaniu dyplomu Politechniki Warszawskiej w 1972 roku Kuryłowicz nie rozstał się z uczelnią. Zdecydował się rozpocząć tam pracę wykładowcy.

Warszawianin poświęcił ponad 20 lat pracy w Zakładzie Architektury Przemysłowej i Wielkoprzestrzennej Politechniki Warszawskiej, a od 1999 roku pełnił funkcję jego kierownika. Studenci wspominają Kuryłowicza jako charyzmatycznego mentora. Uczył ich zrozumienia logiki miejskich arterii i podkreślał, że architektura to projektowanie emocji, a nie tylko ładnych fasad. Był promotorem setek dyplomantów, którzy zasilili nową elitę polskiego projektowania i zdobywali prestiżowe nagrody na międzynarodowych konkursach.

Kuryłowicz był wymagającym nauczycielem. Mógł wybaczyć drobny błąd techniczny czy potknięcie w obliczeniach, ale szczerze nie znosił przeciętności. Niezwykle ważne było dla niego, by studenci wychodzili poza ramy suchych umiejętności technicznych. Mieli nie tylko rysować, ale przede wszystkim nadawać swoim projektom głęboki sens. Uczył patrzeć szerzej i postrzegać architekturę jako potężne narzędzie kształtowania życia w mieście.

Nowator w dziedzinie architektury

Pierwsze postsocjalistyczne realizacje Stefana Kuryłowicza spotkały się ze sporym sceptycyzmem społeczeństwa. Uznawano je za zbyt odważne jak na miasto, które dopiero uczyło się funkcjonować bez narzuconych z góry schematów. Architekt jednak nie zamierzał ustępować. Był głęboko przekonany, że architektura nie jest jedynie tłem dla wydarzeń, lecz językiem, którym przemawia miasto.

Jednym z najgłośniejszych wydarzeń stało się oddanie do użytku biurowca Focus Filtrowa w 2001 roku. Jednolita, czarna i w pełni przeszklona fasada budynku zszokowała mieszkańców stolicy. Nie wszyscy pochwalali wizję Kuryłowicza. Z czasem stało się jednak jasne, że ten obiekt urósł do rangi symbolu transformacji Warszawy i jej wkroczenia w nową epokę architektoniczną, otwartą na nowoczesne rozwiązania.

Focus Filtrowa

Ogromne dyskusje wywołała również budowa wieżowca Centrum Królewska w pobliżu Ogrodu Saskiego w 2002 roku. Był to jeden z pierwszych warszawskich biurowców o zakrzywionej fasadzie. Krytyka dotyczyła nie tylko samego projektu, ale także skali inwestycji. Niektórzy twierdzili, że tak wysoki budynek tuż obok historycznego parku zaburza harmonię przestrzeni. Stefan Kuryłowicz miał jednak żelazny argument przeciwko architektonicznemu konserwatyzmowi. Przypomniał, że historyczne ograniczenie wysokości zabudowy do 24 metrów wcale nie wynikało z kanonów estetycznych, a jedynie z faktu, że taką dokładnie długość miały drabiny na wozach strażackich.

Centrum Królewska
Centrum Królewska

Mimo że nieszablonowe projekty Kuryłowicza początkowo burzyły spokój opinii publicznej, z perspektywy czasu okazało się, że właśnie takich architektonicznych akcentów Warszawie dramatycznie brakowało. Próba czasu udowodniła, że architekt potrafił przewidzieć przyszłość znacznie lepiej niż mu współcześni.

Pracownia Kuryłowicz & Associates, założona w 1983 roku przez Stefana i jego żonę Ewę, zaprojektowała kilkadziesiąt zróżnicowanych obiektów — od stacji metra, przez osiedla mieszkaniowe, aż po przestrzenie komercyjne. Niezależnie od skali i funkcji, wszystkie te realizacje łączy wspólny mianownik:

  • klarowność i czystość formy;
  • umiar i elegancja;
  • zastosowanie absolutnego minimum detali dekoracyjnych.

Dla Kuryłowicza nie istniały zlecenia drugorzędne. Z równym zaangażowaniem i powagą podchodził do projektowania monumentalnego wieżowca, co podziemnej stacji metra.

W latach 2002–2006 Kuryłowicz pełnił funkcję pierwszego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej Izby Architektów RP. W 2010 roku został zaproszony do elitarnego, pięcioosobowego Komitetu Doradczego Sekretarza Generalnego ONZ do spraw modernizacji nowojorskiej siedziby tej organizacji. Dołączenie do grona najlepszych specjalistów na świecie świadczyło o autorytecie Kuryłowicza dobitniej niż jakiekolwiek nagrody i wyróżnienia, których zresztą miał na swoim koncie bez liku.

Najsłynniejsze obiekty architektoniczne Stefana Kuryłowicza w Warszawie

ObiektRokLokalizacjaOpis
Focus Filtrowa2001Aleja Armii Ludowej 26 (przy Polu Mokotowskim)Czarny, w pełni przeszklony sześcian z podwójną fasadą i ogrodem zimowym na 6. piętrze.
Siedziba Polskich Linii Lotniczych LOT2002ul. 17 Stycznia 39 (w pobliżu lotniska Okęcie)Fasada budynku kształtem nawiązuje do przekroju kadłuba samolotu.
Stacja metra Dworzec Gdański2003Pierwsza linia warszawskiego metra, w północnej części śródmieściaDwupoziomowa konstrukcja utrzymana w szarych i srebrzystych odcieniach. Naziemne pawilony mają kształt masywnych, półokrągłych tuneli, które nocą efektownie świecą, przypominając gigantyczne lampiony.
Eko-Park2000 – 2013MokotówPierwszy w Warszawie tak duży kompleks mieszkaniowy, który wyznaczył zupełnie nowe standardy w budownictwie postkomunistycznym. Stanowi spójny zespół architektoniczny złożony z minikwartałów.
Wola Center2013ul. Przyokopowa 33Kompleks biurowy składający się z 4 brył, połączonych wspólnym, wielokondygnacyjnym szklanym atrium. Fasada wyróżnia się dynamicznym układem, powstałym dzięki przeplataniu elementów przezroczystych i matowych. Przed wejściem znajduje się odlany z brązu pomnik Stefana Kuryłowicza.

Pasja, która fascynowała równie mocno co architektura

Poza architekturą drugą wielką miłością Kuryłowicza było lotnictwo. Jego ojciec i wujek również byli pilotami. Mimo tych rodzinnych tradycji architekt rozpoczął swoją podniebną przygodę w tajemnicy przed bliskimi. Po ukończeniu kursu pilotażu zaczął latać własną Cessną. Często żartował, że samolot z powodzeniem zastępuje mu samochód. Chętnie zabierał na pokład przyjaciół, by pokazywać im Polskę z lotu ptaka.

Niestety, miłość do latania doprowadziła do tragicznego finału. 6 czerwca 2011 roku, podczas lotu do Portugalii, maszyna pilotowana przez polskiego architekta wpadła w strefę skrajnie trudnych warunków atmosferycznych nad hiszpańską Asturią. Z powodu gęstej mgły i drastycznie ograniczonej widzialności w górzystym terenie doszło do katastrofy lotniczej. Zginął w niej Stefan Kuryłowicz oraz trójka jego pasażerów. Architekt spoczął w Warszawie na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.

Wybitny twórca, który z taką pasją uczył studentów unikania przeciętności, zdołał przekształcić Warszawę z ponurej, postsowieckiej przestrzeni w tętniącą życiem metropolię. Projekty Stefana Kuryłowicza żyją dziś własnym życiem, stanowiąc najpiękniejszy pomnik człowieka, który na zawsze odmienił wizualny kod polskiej stolicy.

Latest Posts

... Copyright © Partial use of materials is allowed in the presence of a hyperlink to us.